Cy wiesz, co to jest gluten? To pewna frakcja białek, należąca do większej rodziny lektyn, zawarta w nasionach zbóż. Zbożami tymi są: pszenica, żyto, jęczmień, owies, ryż, ale też kukurydza. To właśnie gluten odpowiada za właściwości ciasta takie jak puszystość i rozciągliwość. Kojarzymy je głównie z ciastem pszennym, ponieważ tam jest go dużo więcej niż w innych zbożach. Do naszej świadomości na pewno dotarła informacja o szkodliwości glutenu. Ale na czym to polega?

Gluten, najprościej mówiąc, to toksyna.

W szczególności jest toksyną wobec mikroorganizmów i insektów żerujących na nasionach zbóż. Jest to po prostu forma obrony tych roślin przed tym co im szkodzi. Jedne rośliny wytwarzają kolce (kaktusy) inne silnie trujące substancje (barszcz Sosnowskiego), zboża wytwarzają gluten, który ma zaszkodzić insektom.

I insektom mocno szkodzi, doprowadzając do ich śmierci. Ludziom już tak drastycznie nie szkodzi. Lecz nadal jest toksyną. Poprzez swoje niekorzystne działania w końcu doprowadza do chorób jelit i autoimmunologicznych.

Gluten zlepia komórki korzystnych bakterii jelitowych. Nie pozwala im przeżyć.

Gluten działa dwojako, a czasem nawet na trzy sposoby. U każdego, powtarzam u każdego, działa tak samo jak każda inna lektyna. To oznacza zdolność do lepienia się do pewnych białek, zlepiania ich, a w konsekwencji całych komórek. Dotyczy to głównie komórek bakteryjnych, lecz lektyny mogą się „przyczepiać” i do innych komórek, w tym naszych, np. krwinek czerwonych.

To oddziaływanie glutenu w pierwszej kolejności dotyka bakterii, które normalnie występują w układzie pokarmowym. Bakterie jelitowe zasiedlają układ pokarmowy od najmłodszego wieku. Są niezwykle korzystne i potrzebne dla funkcjonowania organizmu. Gluten natomiast zakłóca ich funkcjonowanie, oblepia komórki i prowadzi do ich śmierci.

Obecność bakterii w brzuchu zaczyna się, jak mówią, już wraz z przyjściem dziecka na świat. Specjalne komórki w ciele matki, komórki dendrytyczne, prawdopodobnie przenoszą korzystne bakterie z jelita matki, poprzez krwiobieg, do gruczołu sutkowego i niemowlę dosłownie wypija je z mlekiem matki. Bakterie te bowiem muszą być w jelitach, by one mogły prawidłowo działać.

Drugie, działanie glutenu polega na rozszczelnieniu jelita

Kolejne, bardzo niekorzystne działanie polega na rozszczelnieniu jelita i prowadzi do syndromu nazwanego „cieknące jelita” („leaky gut”). Prawidłowo komórki wyściełające jelito są ściśle ze sobą połączone przy pomocy specjalnych połączeń białkowych (tight junctions). Można by je porównać do kleju spajającego te komórki. Dzięki temu do krwi, z jelita, przedostaje się tylko to, co przepuści komórka jelitowa – substancje odżywcze.

Gluten niestety „rozkleja” te komórki. To też mechanizm obecny u każdego. W efekcie przez „barierę jelitową” mogą przedostawać się, do krwi, różne obce substancje. Mogą być to toksyny. Mogą być to też białka i inne cząsteczki, które do tej pory (np. w żołądku) nie uległy strawieniu. Mogą to być białka mleka jak i lektyny z innych roślin i niektórych zwierząt.

Atakowane są własne tkanki i narządy. Nazywamy to chorobą autoimmunologiczną.

Białka te wywołują odpowiedź immunologiczną. Jest to normalny i „zdrowy” proces. Obce białka są identyfikowane jako antygeny, które muszą być zlikwidowane przez układ odpornościowy. Niestety, niektóre z tych obcych białek są łudząco podobne do tych „własnych”, które znajdują się na powierzchni komórek np. tarczycy lub skóry. Im też się dostaje od komórek odpornościowych, niejako „rykoszetem”. Atakowane są własne tkanki i narządy. Nazywamy to chorobą autoimmunologiczną.

Gluten z pszenicy wywołuje celiakię.

Jeśli takim obcym białkiem, który przedostał się do krwi jest gluten – mamy do czynienia z trzecim sposobem w jaki niekorzystnie działa gluten. Mowa konkretnie o WGA, czyli glutenie obecnym w pszenicy. Jego obecność w organizmie wywołuje chorobę zwaną celiakią, chorobę trzewną. Zanikają mikrokosmki na powierzchni komórek jelitowych (enterocytów), które wchłaniają składniki odżywcze. To w efekcie prowadzi do skrajnego wyczerpania, niedożywienia i wielu niedoborów witamin i minerałów. Jeśli gluten dostanie się do skóry (co zazwyczaj ma miejsce), powstanie choroba Duhringa, czyli opryszczkowate zapalenie skóry. Charakteryzuje się ona rozsianymi na skórze krostkami o wyglądzie pęcherzyków, które w końcu mogą pękać.

Gluten jest poważnym problemem.

Tak więc ważne jest, by zapamiętać jedno. Gluten jest problemem. Każdego. Stanowi „wrota” wielu problemów ze zdrowiem. Wywołuje astronomiczną wręcz ilość chorób autoimmunologicznych. Prędzej czy później i Ciebie może ten problem dotyczyć! A może dotyczy już, tylko tego nie wiesz, bo jeszcze nie ma objawów?

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s