Czynnik ryzyka – co to jest? Najprościej mówiąc jest to czynnik wskazujący na ryzyko choroby. Czy czynnik ryzyka to koniecznie przyczyna choroby? Nie. Podkreślę to wyraźnie – czynnik ryzyka to niekoniecznie przyczyna. Może być równie dobrze objawem, oznaką problemu. Jakie są czynniki ryzyka miażdżycy?

Czynnik ryzyka to nie przyczyna – to często objaw.

Cholesterol z krwi świadczy w pewnym stopniu o rozwijaniu się choroby. Nadciśnienie świadczy, że prawdopodobnie jest już mocno rozwinięta. Te czynniki ryzyka nie świadczą o tym czy choroba powstanie, są jej objawem. Choroba już powstała i ma szansę się rozwijać, ale naprawa tej sytuacji nie polega na obniżaniu objawu, tylko przyczyny. A przyczyna leży gdzie indziej. Nie cholesterol jest przyczyną, więc bezsensem jest go ograniczać za wszelką cenę.

Ale po kolei. Niestety, muszę Cię zmartwić. Miażdżycę ma każdy. Mam ją ja i Ty i ten ktoś na ulicy. I ta dziewczynka za oknem też. Pomyślisz, że głupoty gadam. Już tłumaczę. Otóż miażdżyca przebiega w kilku etapach. Postępuje. Ten początkowy etap wynika z uszkodzenia tzw. śródbłonka naczyń. Uszkodzenie, jak wynika z badań, może wynikać właściwie z dwóch rzeczy.

Początkiem miażdżycy jest uszkodzenie ścianki naczynia.

Po pierwsze śródbłonek może stać się celem ataku bakterii bądź wirusów. Jakich dokładnie, trwa dyskusja. Po drugie komórki, a właściwie błony je otaczające, ulegają atakowi wolnych rodników. Tlenowych lub tłuszczowych. Błona komórkowa trzyma komórkę w całości i jest ważnym składnikiem funkcjonalnym. Jeśli traci właściwą strukturę, funkcje lub ulega przerwaniu, czyli ulegnie uszkodzeniu – komórka ginie.

Ginąca komórka ulega tzw. nekrozie. Oznacza to sposób ginięcia, który jest przypadkowy i… straszny. Taki typ śmierci powoduje powstanie stanu zapalnego. Stan zapalny jest po to, by wezwać komórki odpornościowe; by sprawdziły „co się dzieje” i ewentualnie posprzątały.

W przypadku infekcji, komórki żerne (zdolne do fagocytozy, in.”pożerania” bakterii), usuwają najeźdźcę i sprzątają resztki komórek. Gdy jest taka potrzeba,  limfocyty T zaogniają sprawę i uruchamiają gałąź nabytą układu odpornościowego. Jeżeli winne były rodniki, co jest najczęstsze, komórki żerne ograniczają się do sprzątania. O rodnikach już pisałem w poprzednim wpisie.

I to by było na tyle. Sytuacja jest posprzątana i miażdżyca w tym miejscu zanika. Nie rozwija się. W normalnej sytuacji. To się zresztą dzieje ciągle i u każdego. Może być jednak tak, że infekcja jest duża – wtedy stan zapalny się przedłuża. Wolnych rodników, szczególnie tłuszczowych (co jest nagminne), również może być za dużo. Nekroza postępuje, fagocyty sobie nie radzą (same giną) i miażdżyca postępuje.

Warto sprawdzać poziom cholesterolu w połączeniu z TG.

W tym miejscu myślę, że już widzisz, co jest przyczyną – rodniki. Nie tłuszcz – tylko rodniki tłuszczowe. To o co chodzi z tym mierzeniem cholesterolu? Wszelkie „tłuste” substancje – tłuszcz, ale i cholesterol – są przenoszone we krwi w specjalnych „kuleczkach”, których otoczka składa się głównie z białka. Te „kuleczki” białkowo – tłuszczowe to lipoproteiny. W nich znajdują się też nieprawidłowe tłuszcze – rodniki. Pochodzą najczęściej z jedzenia. To my – przede wszystkim  smażąc – je wytwarzamy i potem z chęcią jemy.

Ilość tych kulek lipoproteinowych jest mniej więcej proporcjonalna do ilości cholesterolu. I to właśnie dlatego mierzy się jego poziom. On sam jednak o niczym nie świadczy. Powinno się tu jeszcze uwzględnić poziom tzw. TG (trójglicerydów). On też jest proporcjonalny do liczby lipoprotein. Jeżeli cholesterol jest wyższy niż 300 (tzw. hipercholesterolemia rodzinna), a jednocześnie TG są powyżej 150 mh/dL – wtedy można się martwić.

Najpewniej jednak i to nie ma większego znaczenia, jeśli nie utlenisz tłuszczu przed spożyciem. Wtedy  zły tłuszcz „nie znajduje dole w organizmie i nie zagłosuj. Co to znaczy? Nie stworzą się rodniki tłuszczowe. A nie stworzą się jeśli Ty ich nie wytworzysz. To znaczy nie usmażysz potrawy, nie upieczesz, nawet nie ugotujesz. Jednym słowem nie podziałasz temperaturą.

Najważniejsze to nie smażyć.

W praktyce oznacza to jedzenie wszystkiego na surowo – co jest możliwe (są takie diety i ludzie je stosują), lecz bardzo trudne w praktyce. Wybierając więc mniejsze zło – usuń  to co szkodzi najbardziej – nie smaż. Smażenie z pewnością utleni tłuszcz i zmieni go w rodniki, które przyczyniają się do miażdżycy. Tu uwaga – nie wykorzystuj oleju roślinnego do niczego, tylko do polewania sałatek. Wtedy nie poddasz go działaniu temperatury. Nie utlenisz i nie wytworzysz rodników, które dostałyby się do organizmu.

A co z tym nadciśnieniem? W późniejszych stadiach miażdżycy wapń odkłada się w ścianie naczynia. Odkładanie wapnia powoduje stwardnienie. Stwardnienie tętnic w połączeniu z postępującym ich zwężeniem prowadzi do nadciśnienia. Do nadciśnienia prowadzą też inne choroby, ale wymieniona przyczyna jest wiodąca. Dlatego nadciśnienie świadczy o obecności miażdżycy – z dużym prawdopodobieństwem. W tym momencie warto wspomnieć, że odkładaniu wapnia w tętnicy można zapobiec. Stosuje się witaminę K2 w odpowiedniej dawce.

Krótko mówiąc – nie smaż. A jeśli zaobserwujesz u siebie jakiekolwiek oznaki miażdżycy, co sugerują różne czynniki ryzyka – działaj. Popatrz na to jak jesz i przyrządzasz potrawy. Może sporo pieczesz, a może po prostu źle przechowujesz olej (trzymaj go zawsze w lodówce, o ile można)?

Literatura

Vogel, R.A., 1997. Coronary Risk Factors, Endothelial Function, and Atherosclerosis: A Review. Clin. Cardiol, 20, pp.426–432.

Witztum, J.L. & Steinberg, D., 1991. Role of oxidized low density lipoprotein in atherogenesis. The Journal of clinical investigation, 88(6), pp.1785–1792.

Skoczyńska, A., 2005. Rola lipidów w powstawaniu miażdżycy. Postepy Hig Med Dosw., 59, pp.346–357.

Berliner, J.A. et al., 1995. Atherosclerosis: Basic Mechanisms: Oxidation, Inflammation, and Genetics. Circulation, 91(9), pp.2488–2496.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s