Skład diety w chorobie autoimmunologicznej to tylko wierzchołek góry lodowej. Zmiana tego co jemy jest pierwszym krokiem. Potrzeba jednak paru innych działań mających na celu przywrócenie homeostazy całego organizmu. Jednym z nich jest wspomaganie układu odpornościowego.

Witamina D jest niezbędna, by pozbyć się chorób autoimmunologicznych


Masz wpływ na swoje zdrowie!

Zdrowie i sprawność fizyczna jest efektem dobrej diety i stylu życia.

Wokół siebie widzisz ludzi z łuszczycą i innymi chorobami skóry, reumatyzmem i problemami ze stawami?

Typowym problemem jest Hashimoto, czyli zapalenie tarczycy. Z pewnością w swoim otoczeniu masz takie osoby. Czy tak musi być?

Dowiedz się jak temu zapobiec!


Układ immunologiczny, czyli odpornościowy jest, jak to się mówi, „nadaktywny”. Znaczy to tyle, że „pobudza” go zbyt wiele obcych mu cząsteczek, na które zwykle nie musi negować. Efektem jest atak na własne tkanki. Tak w paru słowach można podsumować „autoagresję”.

W dodatku część odporności, zwana nabytą, nie może się dobrze wykształcić. Limfocyty normalnie rodzą się, różnicują i te „złe”, hiper-czułe i mające zdolność do ataku „swoich” są po prostu… zabijane. Ten mechanizm najwyraźniej przestaje działać w chorobach autoimmunologicznych.

W wyniku zaburzenia naturalnych procesów dochodzi do problemów. Żeby z nich wyjść potrzeba działań naprawczych. Po pierwsze, nie dostarczać toksyn, antygenów i alergenów – temu ma służyć odpowiednia dieta ich pozbawiona lub wspomagająca detoksykację.

Po drugie, trzeba dać układowi odpornościowemu wszystko, czego potrzebuje, by sprawnie się rozwijać i funkcjonować. Niezbędna jest między innymi witamina D. Dopełnieniem jest zawsze ruch i sen, ale stanowią one oddzielne i obszerne tematy.

Potrzebne jest jeszcze jedno. Im bardziej wyniszczony i obciążony organizm – tym więcej czasu potrzeba na rekonwalescencję. Czas ten nie może być oczywiście bezczynny. Można go liczyć dopiero od momentu całkowitego wprowadzenia niezbędnych zmian.

Nie można oczekiwać tego, że osoba sprowadzona przez chorobę na wózek (co potrafi zrobić reumatoidalne zapalenie stawów) będzie zdrowa w parę miesięcy. Być może parę miesięcy da lekką poprawę, ale na pełen rezultat należy poczekać trzeba latami. Złogi i zmiany w stawach ustąpią, lecz nie od razu. I jedynie przy ścisłym przestrzeganiu zasad.

Ale wrócę do tego, czego potrzeba limfocytom do dojrzewania. Oprócz szeregu minerałów, potrzebna jest pewna witamina. Tzw. witamina słońca – witamina D. Zazwyczaj jest ona w niedoborze, co tylko pogarsza sprawę chorób i ich powstawania.

Aby jednak uzupełniać braki, należy brać więcej niż norma. Zalecana dawka wyznacza ilość potrzebną zdrowej osobie. Gdy sytuacja jest już dalej posunięta i dochodzi do choroby z autoagresji – potrzeba już znacznie więcej – powyżej 10 000 jednostek. Najlepiej z kontrolą metabolitu tej witaminy 25-OH D3 tak by wartość badania wynosiła >100 ng/ml.

Uzupełnienie poziomu witaminy D może okazać się niezbędnym krokiem w chorobach z autoagresji

Warto jednak o ile się da skorzysta ć z naturalnego źródła witaminy D, która powstaje w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego. Jest to zakres określony na 280-320 nm długości fali. Brzmi naukowo, ale jest stosunkowo proste.

Wystarczy odsłonić skórę rąk i nóg na pół godziny w okresie, gdy słońce działa najmocniej. Słońce wywołuje produkcję witaminy D mniej więcej od 10:00 do 15:00, a maksimum jego działania wypada wczesnym popołudniem. Ważny jest też okres w roku. W zimę słońce jest zbyt nisko. Właściwie wystawianie się na działanie słońca daje pożądane rezultaty tylko od późnej wiosny do wczesnej jesieni.

Ze słońcem trzeba uważać. Zbyt długie opalanie może skutkować w oparzeniach. Dlatego na początku opalaj się maksymalnie pół godziny, może krócej (to zależy od cery). Najlepiej po prostu poruszaj się w słońcu i nie zapominaj schować się czasem w cieniu.

Nie stosuj żadnych kremów z filtrem – już numer powyżej 8 blokuje niemal całe drogocenne UVB. W ramach ochrony posmaruj się olejem rzepakowym lub oliwką. Wiem, nie pachnie dobrze, ale dobrze chroni. 15 minut na słońcu daje bezpłatnie do 4 000 jednostek naturalnej witaminy D.

Nadmiar witaminy D tak wyprodukowanej jest magazynowany w tkance tłuszczowej i zużywany w miarę potrzeb. Nie ma więc ryzyka „przedawkowania”. W lato więc opalaj się, korzystając z obfitego nasłonecznienia, a zimą bierz witaminę D – okresowo i w dawkach powyżej 10 000 jednostek.

Podsumowując:

  • Witamina D wpływa na cały organizm, m.in. na układ odpornościowy
  • Jej odpowiedni poziom jest konieczny dla wykształcenia sprawnego układu immunologicznego
  • WItamina D jest pomocne, jeśli nie niezbędna, w chorobach z autoagresji

Masz wpływ na swoje zdrowie!

Zdrowie i sprawność fizyczna jest efektem dobrej diety i stylu życia.

Wokół siebie widzisz ludzi z łuszczycą i innymi chorobami skóry, reumatyzmem i problemami ze stawami?

Typowym problemem jest Hashimoto, czyli zapalenie tarczycy. Z pewnością w swoim otoczeniu masz takie osoby. Czy tak musi być?

Dowiedz się jak temu zapobiec!


Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s