Aluminium (właściwie glin, lecz jego związki i metal nazywać będę aluminium dla uproszczenia) otacza nas wszędzie. Opakowania dla żywności, napojów (soki, mleko są tak opakowanie, mimo że z zewnątrz to karton), puszki od napojów, tacki do pieczenia i grilla, folia aluminiowa dla żywności, główny składnik antyperspirantów, leków na zgagę (szczęśliwie nie wszystkich, warto czytać ulotki), dodatek do większości szczepionek, składnik kremów do opalania (poprawia własności filtrujące UV), pomadek, itp.

I czy to właściwie źle? Nie. Dopóki nie ma kontaktu z wodą, wysoką temperaturą i środowiskiem kwasowym. Wtedy się rozpuszcza, po czym przenika do organizmu. Przenika słabo, ale jeśli ktoś nagminnie używa chociażby folię aluminiową do pieczenia mięsa – ekspozycja jest ogromna. A rozpuszczone aluminium dostaje się do organizmu i jest toksyczne. Może dlatego natura nie przeznaczyła ginowi żadnej funkcji w organizmie. Jest tylko szkodliwy.

Aluminium przenika do wody w warunkach kwasowych i w wysokiej temperaturze

Zastanów się, które z wymienionych powyżej produktów podlega działaniu wymienionych czynników i może się rozpuszczać. Nie mówię już o rozpuszczalnych związkach zawierających ten pierwiastek zawartych w lekach, szczepionkach lub dezodorantach. Folia aluminiowa ma przecież bezpośredni kontakt z żywnością, a puszki z napojami, które potem pijemy. Dodam, kwaśnymi i nierzadko przechowywanymi na słońcu.

Aluminium jest wyłącznie toksyczne

Czemu glin to toksyna? Działa niekorzystnie na wiele organów. Przede wszystkim należy jednak zwrócić uwagę na mózg. Wiąże się to bezpośrednio z jego właściwościami. Otóż glin bardzo łatwo wiąże się z tlenem. Ma do niego wysokie powinowactwo. Szczególnie płynny glin łączy się z tlenem w sposób wręcz wybuchowy, silnie egzotermiczny. A w organizmie oznacza to jedno – glin „kradnie” tlen tkankom. Szczególnie istotne jest to dla mózgu, który przecież musi mieć ciągłe dostawy tlenu i nic mu go nie powinno „zabierać”.

Aluminium ma daleką drogę do mózgu, lecz nie jest to nieprzekraczalna bariera

Aluminium przedostaje się do mózgu z trudnością, to fakt. Ma do pokonania długą drogę i dwie wyraźne przeszkody. Te przeszkody pokonuje z trudem, ale małe dawki aluminium mogą przenikać. Pierwszą granicą jest tzw. bariera jelitowa.

Szacuje się, że glin przechodzi tu w małym stopniu (ok. 1% dawki, jaką się spożyje), jednak jest to wartość zmienna i absorpcja u niektórych dochodzić może nawet do ponad 20%, a to już znacząca ilość. Im większa dawka, tym mniejsza biodostępność i odwrotnie – im mniejsza dawka, tym większa absorpcja do krwi. Widać więc, że chroniczna absorpcja z małych dawek może wywołać dość znaczną akumulację związków aluminium. Co więcej, niektóre schorzenia są związane z większą biodostępnością aluminium (częste w chorobie Alzheimera, typowe w syndromie Downa).

Aluminium może więc przejść przez barierę jelitową do krwi. Aby dostać się do mózgu, musi pokonać jeszcze jedną barierę – krew-mózg. Jest ona w zasadzie nieprzepuszczalna dla większości spolaryzowanych i stosunkowo dużych, tak  jak glin, cząsteczek. Jednak znów część z nich przez nią przenika. Dodatkowo aluminium ma zdolność przenikania do mózgu niejako „udając”, że jest żelazem powią

zanym ze specjalnym białkiem transferryną. Kumulacja tych niewielkich ilości aluminium w mózgu przez naście lat niestety jest niekorzystne.

Aluminium „zabiera” tlen komórkom mózgowym.

W zasadzie najbardziej wyraźnym działaniem glinu, które ma znaczenie dla komórek mózgu, jest jego duże powinowactwo do tlenu. Co więcej, glin, który nie przedostał się przez warstwę komórek tworzących tę barierę, uniemożliwia przenikanie przez nią tlenu. Skutkiem jest niedotlenienie. Dosłownie więc jego obecność skutkuje „zabraniem” tlenu neuronom. Skutkiem jest upośledzenie ich działania. Glin zmienia też właściwości bariery, zwiększając lub zmniejszając jej przepuszczalność względem cząsteczek, niekoniecznie tych korzystnych dla mózgu (takich, które tam nie powinny być).

Ostatecznie akumulacja niskich dawek wywołuje neurodegenerację, przyczyniając się do objawów typowych dla choroby Alzheimera, ale też Parkinsona. Mimo więc, że choroba ta może mieć podłoże wyłącznie genetyczne, odpowiada to zaledwie za 5% przypadków. Duo większy wpływ ma oddziaływanie środowiska zewnętrznego i wewnętrznego. Prawdopodobnie akumulacja i chroniczne zatrucie aluminium nie jest jedyną przyczyną, ale z pewnością jedną z przyczyn chorób neurodegeneracyjnych.

Akumulacja aluminium w mózgu prowadzi do neurodegeneracji, w tym choroby Alzheimera

Patomorfologicznymi oznakami choroby Alzheimera są nierozpuszczalne aglomeraty białka beta-amyloidu oraz białka tau. Aluminium znajduje się w takich zgrupowaniach białek beta-amyloidu i wywołuje ich tworzenie się m.in. poprzez stabilizację błędnej ich struktury, prowadzącej do aglomeracji i niewłaściwego funkcjonowania. Odnosi się to też do agregatów białka tau. Nie samo aluminium jest winne tym działaniom.. Tak jak już pisałem, takie samo działanie na peptydy mózgowe mają wolne rodniki.

Aluminium działa, w tym wypadku dotyczy to każdej komórki, na materiał genetyczny. Wpływ ten objawia się w „rozwijaniu” DNA i zaburzeniach ekspresji genów. Aluminium ogranicza pozyskiwanie żelaza i ogranicza wzrost komórek nerwowych (w tym zaburzarozwój wypustek nerwowych i tworzenie połączeń pomiędzy neuronami). Uszkodzenia w DNA skutkują w programowanej śmierci komórek (apoptozie).

Aluminium ma też szereg innych negatywnych właściwości. Konkuruje z wapniem, zmniejszając jego wchłanianie w jelicie, a potem wbudowywanie do kości, co skutkuje w osteomalacji (niedostatecznej ich „twardości”). Mniejsza ilość jonów wapnia wpływa też na zaburzenie szeregu, uzależnionych od poziomu wapnia, funkcji komórek.

Aluminium sprzyja rozwojowi stresu oksydacyjnego.

Wspomniałem już o oddziaływaniu stresu oksydacyjnego na zmiany charakterystyczne dla choroby Alzheimera lub Parkinsona. Efektem są aglomeraty charakterystycznych dla danej choroby białek. Okazuje się, że aluminium działa synergicznie z żelazem, powiększając uszkodzenie oksydacyjne błon komórkowych indukowane tym ostatnim.

Warte podkreślenia jest to, że błona komórkowa jest najważniejszym elementem komórek nerwowych. Jednocześnie jest najbardziej „wrażliwa” na działanie stresu oksydacyjnego, czyli nadmiaru reaktywnych form tlenu i wolnych rodników tłuszczowych, Te  preferencyjnie atakują fosfolipidy (podstawowe składniki błon), zawierające wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Takie kwasy tłuszczowe pochodzą głównie z olejów roślinnych.

Oksydacyjne modyfikacje i niszczenie struktury błon komórkowych to efekt stresu oksydacyjnego

Zwiększenie stresu oksydacyjnego jest charakterystyczne dla tej choroby. Jednak to konkretne działania w szczególności dotyczy komórek osłonek mielinowych neuronów w mózgu. Wydaje się to naturalne, mając świadomość powierzchni błon, jaką posiadają. Uszkodzenie osłonek mielinowych jest typowe dla choroby zwanej stwardnieniem rozsianym.

Co zrobić, aby unikać szkodliwego wpływu aluminium na mózg? Po pierwsze – unikać lub najlepiej całkowicie wyeliminować ekspozycję na aluminium. Dotyczy to w szczególności leków na zgagę zawierających związki glinu (czytajcie ulotki!). Czyli trzeba zwrócić uwagę na to, co spisałem w pierwszym akapicie. Po drugie kwasy organiczne (w świeżym winie lub owocach) wydają się zwiększać rozpuszczalność związków glinu. Oznacza to, że należałoby unikać produktów je zawierających, czyli przede wszystkim owoców i kwaśnych pokarmów.

Podsumowując:

  1. Związki aluminium są w lekach, antyperspirantach, szczepionkach.
  2. Folia aluminiowa, puszki i opakowania mają bezpośredni kontakt z pokarmem i napojami
  3. Choroby neurodegeneracyjne mózgu, tzkie jak choroba Alzheimera i Parkinsowa są m.in. wynikioem dział
  4. Związki aluminium przedostają się powoli do mózgu
  5. Aluminium „zabiera” tlen komórkom i wywołuje stres oksydacyjny

 

Literatura

Berthon, G., 2002. Aluminium speciation in relation to aluminium bioavailability, metabolism and toxicity. Coordination Chemistry Reviews, 228(2), pp.319–341.

Zatta, P. et al., 2002. Aluminium(III) as a promoter of cellular oxidation. Coordination Chemistry Reviews, 228(2), pp.271–284.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s