Pomyśl, jak dostarczasz energię potrzebną do życia? Oczywiście z jedzeniem, ewentualnie z piciem (o ile jest to coś innego niż woda). Na co zaś idzie ta energia? Krótko mówiąc – na funkcjonowanie. A dokładniej wygląda to tak.

Najpierw to co zjemy jest gryzione w ustach. Zużywana jest praca mięśni żuchwy. Wydzielana jest też ślina, proces wymagający przecież energii. Dalej połykamy jedzenie. W żołądku jest sok żołądkowy, który był wcześniej, kosztem energii wydzielony przez nabłonek żołądka. Żołądek otoczony jest mięśniami gładkimi. Celem jest zgniecenie i mieszanie znajdującego się tam jedzenia.

Powstała papka trafia dalej – do dwunastnicy i jelita. Tu też wydzielane są kolejne już enzymy i sok jelitowy. Jelita mają swoją motorykę, kosztującą kolejną porcję energii. Wchłanianie strawionego jedzenia i picia też kosztuje.

Nie będę tu opisywał wszelkich procesów odbywających się w organizmie. Pokazałem jednak, że już na wstępie, by jedzenie dało energię, część tej energii, jakby „awansem” jest już zużyta. Trawienie i wszelkie inne podstawowe procesy wymagane do funkcjonowania organizmu jako całości, określa się przemianą podstawową.

I teraz najważniejsza informacja. Przemiana podstawowa zużywa ok. 70% całej energii jaką ma w danym momencie człowiek. W tej reszcie, czyli w maksymalnie 30% zamyka się ilość energii jaką można spalić pracą fizyczną. To ma bardzo ważne konsekwencje.

Energia zużywana na ruch to najwyżej 30% całej energii jaką uzupełniasz jedzeniem.

To nawet logiczne. Człowiek musi mieć możliwość poruszania się w każdych warunkach. Od tego może zależeć jego życie. Oznacza to, że niewielka ilość dostępnej energii, np. podczas głodu, musi mu starczyć na przemieszczanie się i zdobycie żywności. Zużycie energii na pracę fizyczną musi być więc efektywne i „energooszczędne”.

Zobacz jak łatwo jest uzupełnić energię, a jak trudno ją zużyć. Aby spalić 100 kcal na siłowni. musisz się nieźle narobić chodząc na bieżni. Sprawdź to sam, przecież takie urządzenia mierzą zużycie energii. Niestety zaraz potem z łatwością ten ubytek energii uzupełnisz. Wystarczy baton i znowu dostarczysz te 100 kcal lub nawet więcej. Ilość energii, jaką da się w ten sposób uzyskać też łatwo sprawdzisz na opakowaniu. Możliwe, że to co spaliłeś od razu uzupełniasz.

Czy w świetle tego jest sens ćwiczyć w celu odchudzania się? Nie, chyba że będziesz siedział w siłowni od rana do wieczora, a przed snem biegasz maraton. Dużo prościej nie dostarczać tyle energii z jedzeniem. I przede wszystkim – dostarczać ją rozsądnie. Wiem co mówię. Tak właśnie schudłem 20 kilo. Bez ćwiczenia. I bez problemu.

Podsumowanie:


Zadecyduj o Swoim zdrowiu!

Jeśli dbasz o Swoje zdrowie i sprawność, to zapewne trenujesz. Być może jesteś częstym gościem siłowni. Niektórzy, tak jak ja, po prostu ćwiczą w domu.

Czujesz zapewne realne efekty treningu. Twoje sprawność i siła rośnie. Niestety, z czasem rezultaty nie są już tak wielkie. A co jeśli powiem, że mogą być namacalne i trwałe? Co więcej, nawet większe niż dotąd.

Dobrze przygotowany organizm będzie sprawny. Będzie reagował stale pozytywnie na ćwiczenie. Twoja siła i sprawność może nieustannie rosnąć. Trzeba tylko zbudować dobre podstawy i utrzymywać organizm w zdrowiu.

Przygotuj Swój organizm, a zapewnisz sobie niespodziewane efekty.


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: