Wszystkie narządy wewnętrzne tworzą sieć powiązań. Kanałem komunikacji jest krew, a narządy komunikują się przy użyciu hormonów. Jednym z takich hormonów jest kortyzol. Produkowany jest przez nadnercza. W pewnych sytuacjach jego produkcja może się „załamać”. Nazywa się to zwykle „wyczerpaniem nadnerczy”.

Kortyzol współpracuje z hormonami tarczycy


Zadecyduj o swoim zdrowiu!

Biorąc coś do zjedzenia, bierzesz odpowiedzialność za swoje zdrowie. Twój sen wpływa na Twój dzień. Znasz przecież ogromny wpływ, jaki ma stres na Twój organizm.

Chcesz dowiedzieć się szczegółów? Napiszę, jak wielką rolę odgrywa dieta i styl życia.

Co więcej, dowiesz się jak utrzymać sprawność, zdrowie i zadbać w ten sposób o przyszłość. Wszystko to umożliwi Ci trening zdrowia.


Nadnercza produkują hormony

Nadnercza, poprzez swoje oddziaływanie hormonalne, najściślej współpracują z tarczycą. Produkują kortyzol, który pobudza glukoneogenezę (produkcję cukru w wątrobie) i zwiększa tym samym poziom glukozy we krwi. O konsekwencjach tego działania jeszcze napiszę.

Jednocześnie kortyzol pobudza rozkład białek mięśniowych do aminokwasów i również zwiększa tym samym ich stężenie we krwi. Następuje też zatrzymanie soli i minerałów poprzez oddziaływanie na nerki. Wszystko po to, by zasoby z których mogą korzystać komórki w wymagających sytuacjach były odpowiednio duże.

I tu włączają się do gry hormony tarczycy. To one pozwalają komórkom to wszystko wykorzystać. Jeśli jest ich niedobór to komórki są „osłabione”, a wraz z nimi cały organizm. Pomimo tego, że substancji odżywczych jest w bród. Przejawia się to od razu obniżoną termogenezą, czyli uczuciem chłodu.

Wracając do nadnerczy… Wydzielanie kortyzolu jest kontrolowane jest przez tzw. oś podwzgórze-przysadka-nadnercza. Działa ona na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Podwzgórze ocenia ilość kortyzolu we krwi i w odpowiedzi wysyła odpowiednią ilość hormonu CRH do podwzgórza. Ten za to produkuje ACTH, który oddziałuje już bezpośrednio na produkcję kortyzolu w nadnerczach.

Poziom kortyzolu jest zmienny podczas dnia. Największy jest ok. poł godziny do 45 min. po obudzeniu. Dosłownie kortyzol budzi cały organizm po śnie. Potem już tylko spada, przy czym wyraźny spadek notowany jest po południu i tuż przed snem. Tak więc poziom kortyzolu waha się w sporych granicach stężeń 15-24 mg/dL.

Kortyzol, oprócz normalnego cyklu wydzielania, jest też produkowany w odpowiedzi na tzw. stresory. Może być to wypadek, uszkodzenie ciała i głowy lub oparzenie. Tego typu sytuacje stawiają konkretne wymagania całemu organizmowi. Konieczna jest naprawa tkanek, a to zużywa zasoby. Zasoby są zaś uzupełniane dzięki kortyzolowi.

Nie tylko stres typowo fizyczny wywołuje podobne efekty. Stres psychiczny (np. w pracy), emocjonalny (kłótnie, rozwód, itp…), chemiczny (toksyny w jedzeniu, zastrzykach, powietrzu), infekcje (szczególnie wirusowe), stres oksydacyjny (smażenie, promieniowanie), niedostateczny sen. To wszystko powoduje wydzielanie kortyzolu. Niestety tego typu czynniki są czymś nagminnym w obecnym świecie.

Ilość i częstotliwość tego typu stresorów prowadzi do stale podwyższonego poziomu kortyzolu we krwi. Konsekwencje są dwojakiego rodzaju. Ogólnoustrojowe i dotyczące samego narządu. Jak już wspomniałem kortyzol prowadzi do wysokiego poziomu cukru we krwi. W odpowiedzi na cukier wydzielana jest insulina w trzustce. Stały wysoki poziom cukru i stała wysoka produkcja insuliny prowadzi do insulinooporności i otyłości, a w końcu do cukrzycy.

Zmiana sylwetki jest sygnałem – to stres.

Z drugiej strony kortyzol dosłownie prowadzi do „rozbioru mięśni”. Efektem jest charakterystyczna budowa ciała. Cienkie ręce i nogi i gromadzenie się tkanki tłuszczowej głównie w tułowiu – otyłość centralna. Prowadzi to do „utraty” sylwetki, co widoczne jest szczególnie u kobiet („brak” bioder).

Do tego dochodzi tzw. „bawoli kark” i okrągła, pełna twarz. Wynika to z gromadzenia się tkanki tłuszczowej na karku i na twarzy (policzkach). Barki wyglądają często na rozbudowane, lecz to sam tłuszcz. Ten zespół objawów określa się mianem syndromu Cushinga.

Efekty długotrwałego stresu

Inną sytuacją związaną ze stale podwyższonym kortyzolem jest tzw. wyczerpanie nadnerczy (*). Nadnercza przez dłuższy czas produkują podwyższone ilości hormonów, lecz w końcu brakuje im substratów. Brak jest minerałów (np. magnezu lub wapnia) i witamin (witamina B3, czyli niacyna), konicznych do działania enzymów.

Poza tym substratem do produkcji hormonów nadnerczy, w tym kortyzolu, jest oczywiście cholesterol. Jego sztuczne obniżanie może mieć więc tragiczne konsekwencje! Być może większy poziom cholesterolu wynika z większego zapotrzebowania.

Niedobory prowadzą do zmniejszenia ilości wytwarzanego kortyzolu. Objawia się to przewlekłym zmęczeniem, brakiem rześkości z rana, niemożnością pracy z rana, niemożnością zaśnięcia o właściwej porze (przed północą).

Zmęczenia nadnerczy można odwrócić.

Oczywiście uzupełnienie niedoborów (wraz ze zmianą stylu życia) prowadzi w ciągu paru miesięcy do przywrócenia funkcji nadnerczy. Sam narząd jest bowiem w pełni sprawny. Warto jednak zauważyć długotrwałość tego procesu.

Wyczerpanie nadnerczy nie jest  w zasadzie chorobą. Jest to raczej zespół objawów związanych z obniżonym poziomem kortyzolu poprzedzonych zwiększonymi wymaganiami. Jest to efekt trybu życia, prowadzonego przez daną osobę. Całkowicie odwracalny proces.

Niedobory uniemożliwiają adekwatną produkcję kortyzolu w obliczu wymagań stresowych, które są praktycznie stałe. Nie jest to też wynik zniszczenia nadnerczy, jak to ma miejsce w niezwykle rzadkiej autoimmunologicznej chorobie Addisona.

Objawami takiego wyczerpania nadnerczy, związanego z niskim poziomem kortyzolu, są:

  • silne trudności ze wstaniem,
  • ospałość do południa,
  • konieczność „pobudzania” się porannego kawą lub innymi stymulantami, często powtórzone po paru godzinach (np. w domu i po przyjeździe do pracy),
  • popołudniowy, a nie poranny, wzrost energii,
  • niemożność zaśnięcia do ok. 2 w nocy.

To wszystko związane jest z zaburzeniem rytmu okołodobowego wydzielania kortyzolu i jego niskim poziomem. Inne, mniej specyficzne objawy, to:

  • drażliwość
  • obniżona wydajnoość pracy
  • niska wydolność i tolerancja na wysiłek
  • potrzeba dosalania potraw
  • obniżone libido
  • słaba odporność na infekcje
  • długa rekonwalescencja po infekcji
  • ciężki okres menopauzy
  • dolegliwy PMS

Aby wyprowadzić organizm z tego stanu, należy uzbroić się w cierpliwość. O ile objawy mijają szybko przy odpowiedniej terapii, to już dopowadzenie do stabilnej równowagi homeostatycznej musi trwać parę miesięcy, by było trwałe. Nadnercza muszą odzyskać w pełni swoje siły „przerobowe”. Oto trzy obszary, w których należy przeprowadzić zmiany:

  • styl życia
    • unikanie sytuacji stresowych
    • zmniejzenie liczby obowiązków
    • czas dla siebie ok. 2h dziennie lub więcej
    • zwiększenie zaangażowania w pozytywne zajęcia, a zmniejszenie tych, które działają negatywnie
    • odpowiednio długi sen ok. 8h
    • kładzenie się spać odpowiednio wcześniej
    • brak niepotrzebnych „stymulatorów” przed snem
    • ograniczenie kontaktu z ludźmi, którzy działają na nas negatywnie (np. obwiniają lub napawają pesymizmem)
    • śmiech i uśmiech
    • masaż, relaks, akupunktura, aromaterapia, książka, muzyka
    • lekki trening, który sprawia przyjemność
  • dieta
    • poprawa jakości produktów
    • mięso zwierzęce, zawierające odpowiednie białka i cholesterol niezbędny w produkcji hormonów, wegetarianizm wykluczony(!)
    • tłuszcze takie jak olej kokosowy, koniecznie tłoczone na zimno
    • zakaz smażenia
    • porcja warzyw do każdego posiłku
    • absolutnie nie jeść 2-3 godziny przed snem
    • woda solona solą himalajaską do picia
    • regularne posiłki o ustalonych porach, najwyżej 3x dziennie
    • dokładne żucie (np. 30 razy na kęs)
  • suplementacja
    • B3 (niacyna) – prekursor NADPH koniecznego przemianach prowadzących do syntezy kortyzolu; 150mg/dobę
    • B6 – 50 mg/db
    • kwas pantotenowy ponad 1000 mg/db
    • zestaw innych witamin B
    • witamina C min. 2,5 – 4g i inne antyoksydanty
    • witamina E w formie mieszaniny tokoferoli i tokotrienoli
    • cytrynian magnezu 400 mg
    • enzymy trawienne
    • preparaty ziołowe typu :
      • a. Eleutherococcus senticosus – żeń-szeń syberyjski
      • b. Ashwagandha (Withania somnifera) – witania ospała
      • c. Maca (Lepidium meyenii). – pieprzyca peruwiańska
      • d. Licorice (Glycyrrhiza glabra) – lukrecja gładka

Podsumowanie:

  • Nadnercza „współdziałają” z tarczycą w dodawaniu energii organizmowi
  • Duża ilość stresorów wpływa negatywnie na pracę nadnerczy
  • Stres może prowadzić do syndromu Cushinga i w efekcie wyczerpania nadnerczy

(*) ang. adrenal fatigue powinno się raczej przetłumaczyć „zmęczenie nadnerczowe” lub zmęczenie biorące się z niedoboru hormonów nadnerczy; określenie pierwsze brzmi dziwnie, a drugie jest za długie, stąd przyjęło się „zmęczenie nadnerczy” lub „wyczerpanie nadnerczy”


Masz wpływ na swoje zdrowie!

Zdrowie i sprawność fizyczna jest efektem dobrej diety i stylu życia.

Wokół siebie widzisz ludzi z łuszczycą i innymi chorobami skóry, reumatyzmem i problemami ze stawami?

Typowym problemem jest Hashimoto, czyli zapalenie tarczycy. Z pewnością w swoim otoczeniu masz takie osoby. Czy tak musi być?

Dowiedz się jak temu zapobiec!


Żródła

Wilson, J.L., 2014. Clinical perspective on stress, cortisol and adrenal fatigue. Advances in Integrative Medicine, 1(2), pp.93–96.

Co myślisz? Zostaw komentarz poniżej!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s