Czym są lektyny trochę już pisałem. Są składnikami roślin strączkowych. Dziś więcej o tych szkodliwych białkach. Niestety są to typowe składniki diety wegetariańskiej i wegańskiej, więc kieruje ten artykuł dla osób stosujących tę dietę.

Lektyny, „lepiące się białka”, pochodzą z arzyw strączkowych.

Lektyny to „lepiące się” białka

Lektyny to inaczej aglutyniny. Mówiąc prosto – białka, które się „lepią”. Mają zdolność do przyczepiania się do glikoprotein na powierzchni komórek. Potrafią np. zlepiać krwinki – nazywane są wtedy hemaglutyninami. Są to najczęściej białka roślinne. Odkryte zostały pod koniec wieku XIX przez Stillmarka w ekstrakcie z nasion rycyny.

Poza tym występują też w świecie mikroorganizmów, jak i zwierząt. U zwierząt spotykane są w układzie pokarmowym. Ponieważ tych narządów raczej się nie zjada – nie stanowią problemu.

Co do roślin – znajdują się w nasionach i pestkach roślin, głównie spośród Bobowatych (strączkowych) i Wilczomleczowatych (rycyna), choć są dość powszechne we wszystkich roślinach. Oznacza to, że są w warzywach jadalnych i trudno ich uniknąć.

Lektyny – białka które się lepią.

Ważną wskazówką przy eliminacji tych substancji z diety jest ich duża ilość w warzywach strączkowych i wszelkich nasionach i ziarnach. Nie jest jednak możliwa całkowita ucieczka przed tymi substancjami. Są wszędzie i w każdej części rośliny.

Lektyny zwiera na przykład pszenica – jest to tzw. Wheat Germ Agluttinin zawarta w okrywie nasiennej (uwaga! – a zatem w otrębach i tzw. pełnym ziarnie). Analogiczne lektyny są w innych zbożach i strączkowycch: fasoli zwykłej (PHA), ryżu (OSA), grochu (PSA), soi (SBA), orzeszkach ziemnych (PNA) i innych. Lektyny znajdują się też w pomidorach (LEA) i ziemniakach.

Lektyny zlepiają komórki

Czemu lepiej ich unikać? Hemaglutyniny nazywają się tak, bo zlepiają czerwone krwinki. Najczęściej tego samego typu krwinki (grupa ABO). Z powodu tych właściwości zwrócono uwagę na te związki.

Gdy zlepiają krwinki wszelkich rodzajów – wtedy są niespecyficzne. Mogą jednak zlepiać krwinki tylko danej grupy – są wtedy dla niej specyficzne. Na przykład mogą zlepiać tylko te grupy B. Na tym jednak nie koniec.

Lektyna to rodzaj molekularnego „kleju”.

Zlepianie komórek krwi bierze się ze zdolności lektyn do wiązania się z określonymi resztami cukrowymi, którymi pokryte są różne komórki, a w szczególności bakteryjne. Dokładniej rzecz ujmując błona komórkowa zawiera białka błonowe z doczepionymi resztami cukrowymi. Właśnie do tych glikoprotein doczepiają się lektyny. Nie tylko krwinki są więc „celem”  lektyn. Mogą „przylepiać się” do różnych komórek, różnych tkanek. Człowieka i różnych zwierząt.

Rośliny się bronią

Lektyny, ze względu na swoje właściwości, uniemożliwiają prawidłową pracę komórek. Działanie to może być słabe i przejściowe, może jednak doprowadzić do efektów toksycznych. Wśród nich: destrukcja nabłonka, odma, krwawienia, skrzepy, przekrwienie, nekroza tkanek (śmierć), uszkodzenie serca.

Lektyny to obrona przed roślinnymi wrogami.

Ale po co to wszystko? Otóż lektyny to rodzaj obrony rośliny przed szkodnikami. Najwięcej cierpią organizmy jednokomórkowe – bakterie. To właśnie one są w zasadzie celem działania lektyn. W zasadzie roślinom „chodzi” o pozbycie się bakterii i insektów, swoich wrogów i szkodników. To ich naturalne pestycydy.

Jak jednak wiadomo w układzie pokarmowym zwierząt bakterii jest sporo i żyją w symbiozie z nosicielem. Są w przeważającej mierze korzystne i zwierzę jest od ich obecności uzależnione. Tak więc, gdy one cierpią, cierpi też zwierzę w którego jelitach są bakterie. Oczywiście lektyny mogą też zaszkodzić komórkom wyściełającym jelito, a w efekcie całemu organizmowi, poprzez uniemożliwienie wchłaniania i rozszczelnienie jelita.

Z drugiej strony bakterie też posiadają tego typu substancje, tyle że w innym celu. Znajdują się u nich na powierzchni komórkowych wytworów zwanych fimbriami. Są to włoskowate struktury używane do „przywierania” do określonych komórek docelowych (np. jelitowych po infekcji). Rozpoznanie „odpowiedniej” komórki, do której trzeba przyczepić się umożliwiają właśnie odpowiednie lektyny.

Nie do zdarcia

Gdy człowiek naje się bobem lub grochem, lektyny tam zawarte trafią do jelita, przylepiają się do nabłonka i szkodzą bakteriom jelitowym. Jedynym wyjściem jest bardzo dokładne gotowanie (najmniej 30 min we wrzątku), poprzedzone moczeniem.

Lektyny są bardzo odporne na trudne warunki, tak więc normalne gotowanie nie pomoże. Dopiero po ich dokładnej obróbce termicznej ich aktywność maleje znacząco. Pod znakiem zapytania jest jednak sens jedzenia uzyskanej „papki” bez witamin. Może być to traktowane tylko jako źródło białka.

Więcej – lektyny mają tę właściwość, że z trudnością się trawią. Niektóre z nich (wspomniane lektyny fasoli PHA i pszenicy WGA) nietknięte enzymami trawiennymi przechodzą do kału. Co więcej, rozszczelniają jelito, dzięki czemu dostają się do krwi. Dostają się więc do jelita niestrawione i aktywne, a potem przenikają do krwi.

I tak np. lektyna pochodząca z fasoli jest po prostu trująca. Surowa i niedogotowana fasola może więc poważnie zaszkodzić, nawet ze skutkiem śmiertelnym. Przypadki zatrucia fasolą w krajach, gdzie używa się jej intensywnie w kuchni, są jak najbardziej znane [Noah et al.].

Lektyn bardzo trudno się pozbyć.

Będąc już we krwi, lektyny przylepiają się do krwinek czerwonych, zlepiają je ze sobą, uniemożliwiając ich pracę. Co więcej – doczepiają się do różnych innych komórek całego ciała, do których mają dostęp. Czyli mogą zaszkodzić tam, gdzie tylko dopływa krew. To znaczy praktycznie wszędzie. Oczywiście, jako ciało obce, wywołują reakcję odpornościową i stan zapalny.

W czym tkwi sęk?

Problem w tym, że lektyny stanowią poważny problem dla zdrowia ludzi. Można się nimi zatruć. Zjedzenie surowych nasion fasoli doprowadzi najpewniej do poważnego zatrucia lub nawet śmierci. Inne efekty to nudności, wzdęcia i wymioty.

Lektyny mogą zatruć.

To najgorsze efekty działania lektyn. Działania mogą być o wiele mniejsze, szczególnie po częściowym ich zniszczeniu gotowaniem. Dzięki temu ich zjedzenie może powodować tylko lekkie wzdęcia i nie wiązać się z natychmiastowymi przykrościami. Nie jest to jednak koniec problemów.

Długotrwałe (wieloletnie) upodobanie w tego typu jedzeniu może jednak dawać niespecyficzne objawy, takie jak obniżony wzrost u dzieci. Objawy wewnętrzne obejmują obrzmienie pewnych narządów wydzielniczych układu trawiennego, zaburzenia w ich metabolizmie, stany zapalne, a w gorszym przypadku nawet krwotoki wewnętrzne.

Komórki, a zatem i narządy, nie działają prawidłowo. Naturalna i korzystna flora bakteryjna jelit ulega niszczeniu. Śmierć komórek jelitowych i atrofia mikrokosmków wywołuje liczne niedobory mikro i makroelementów, co prowadzi do utraty sił i energii do życia.

Konsekwencje jedzenia produktów zawierających lektyny są poważne.

Jedynym pewnym i naukowo popartym środkiem jest tak na prawdę całkowita eliminacja znanych i podejrzanych warzyw z diety. Warzywa strączkowe (soja, groch, fasola, ciecierzyca, soczewica i in.) i zboża (m.in. pszenica, żyto, jęczmień, owies itp.) powinny tak na prawdę zniknąć ze stołu.

Niekończące się gotowanie koniecznie poprzedzone długotrwałym moczeniem to jedyna pewna metoda ich eliminacji z tych roślin. Pytanie czy praktyczna? Warto zauważyć, że parogodzinne gotowanie z pewnością znacząco wpływie na obniżenie zawartości witamin i przeciwutleniaczy, tak ważnych elementów warzyw. Nie ma więc co liczyć na tego typu wartości odżywcze w grochówce.

Przez jelita do organizmu

Lektyny przyczepiają się do powierzchni komórek nabłonka wyściełającego powierzchnię przewodu pokarmowego. W tym momencie lektyny wpływają na pracę narządów układu pokarmowego.

Zatrzymują produkcję soku żołądkowego. W ten sposób mogą wywołać niedokwaszenie żołądka i pogorszenie trawienia. Zmniejszają też aktywność enzymów trawiennych soku jelitowego: dipeptydaz i disacharaz oraz innych np. wątrobowej gamma-glutamylotransferazy, niszczącej tzw. ksenobiotyki.

Lektyny utrudniają w ten sposób ostateczne trawienie białek i cukrów. Przechodząc do jelita cienkiego, niszczą mikrokosmki. Tym samym obniża się powierzchnia wchłaniania, czego efektem mogą być niedobory i niedożywienie.

Substancje te wpływają negatywnie na cały organizm.

Substancje te rozszczelniają jelito i są w stanie przedrzeć się przez ścianę jelita do krwi.  We krwi indukują stany zapalne. Powstają też odpowiednie przeciwciała. Stwierdzono je u zdrowych osób po zjedzeniu pokarmu zawierającego lektyny pszenicy (WGA), orzeszków ziemnych (PNA) i soi (SBA), znajdujące się w powszechnie stosowanej diecie.

Podsumowanie

  • Lektyny „przyczepiają się” do komórek. Konsekwencją jest zaburzenie ich pracy.
  • Lektyny trują insekty i zwierzęta. Ich działanie nie omija ludzi.
  • Zaburzają pracę organów wewnętrznych i wywołują stany zapalne.
  • Białka te z trudnością się trawią i nie niszczy ich zwykle gotowanie.

Co myślisz? Zostaw komentarz poniżej!

Literatura

Podstawowe informacje:

Liener, I., 1969. Toxic Constituents of Plant Foodstuffs., Elsevier Science.

Van Damme, E.J.M. et al., 1998. Plant lectins: A composite of several distinct families of structurally and evolutionary related proteins with diverse biological roles. Critical Reviews in Plant Sciences, 17(6), pp.575–692.

Dokładniejszy opis lektyn:

Moreira, R.A. et al., 1991. Plant lectins, chemical and biological aspects. Memorias do Instituto Oswaldo Cruz, 86 Suppl 2, pp.211–218.

Lektyny w  świecie bakterii

Sharon, N., 1987. Bacterial lectins, cell-cell recognition and infectious disease. FEBS Letters, 217(2), pp.145–157.

Brdziej wszechstronny i nowszy opis:

Vasconcelos, I.M. & Oliveira, J.T.A., 2004. Antinutritional properties of plant lectins. Toxicon, 44(4), pp.385–403.

Lektyny z trudem ulegają inaktywacji pod wpływem gotowania:

W. Ofosu, I. et al., 2017. Neglected and Underutilized Legumes (NULs) Hazards and Probabilistic Risks Associated with Some Selected Dietary Lectins. Journal of Food Security.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s