Insulinooporność oznacza tyle, co zła, zaniżona odpowiedź na insulinę. Insulina jest wydzielana w trzustce w odpowiedzi na cukier i w mniejszym stopniu tłuszcz. Hormon ten, po dotarciu do tkanek tłuszczowej i mięśniowej pozwala im wchłonąć glukozę.

Artykuł jest kontynuacją tego wpisu na innym moim blogu. Opisałem tam działanie insuliny i możliwe przyczyny insulinooporności.

Trzustka jest jednym z najważniejszych narządów związanych z trawieniem i późniejszym wykorzystaniem cząsteczek budulcowych i energetycznych dla organizmu. Jej podstawową rolą jest wydzielanie soku trzustkowego. Jest to mieszanina enzymów trawiennych, mających na celu trawienie tłuszczu, białka i węglowodanów trafiających do jelita. Poza tym trzustka pełni drugą rolę. Wydziela inulinę, która wspomaga wchłanianie glukozy i tłuszczu do tkanek.

Informacje te można wyczytać z książki Hanny Stolińskiej-Fiedorowicz, (2018) ‘Leczenie dietą: Insulinooporność’, której premiera nastąpi niebawem. Dowiemy się też co nieco o głównym winowajcy insulinooporności, czyli węglowodanach. Przy tym „najgorsze” są tutaj te proste.

Potem dowiadujemy się pewnych informacji o insulinie. Niestety tylko pewnych, bo ograniczonych do roli przy wchłanianiu glukozy i wpływu na glukoneogenezę. Dokładniejsze informacje pozwoliłyby nam poznać ogromny wpływ insuliny na organizm. Insulina działa przede wszystkim na mięśnie i tkankę tłuszczową. Promuje przede wszystkim wchłanianie glukozy, a zatem wzmaga jej spalanie i glikogenezę w mięśniach i innych narządach, lipogenezę i wchłanianie aminokwasów.

Akapit mówiący o przyczynach insulinooporności jest niepełny. Mówi o gromadzeniu się tłuszczu, brak jest jednak informacji skąd się ten fakt bierze. Z metabolizmu tkanki tłuszczowej wynika to jasno – z połączenia cukry i tłuszczu lub po prostu nadmiaru cukru. To w normalnej sytuacji. Podczas insulinoporności jest nieco inaczej  Opisuję bardzo to dokładnie tutaj. Tutaj w zasadzie ograniczę się do treści książki.

Brak też opisu wszystkich hipotez na temat tego, skąd bierze się insulinooporność. Znów odwołuję do mojego artykułu, który je streszcza. Co najważniejsze, definicja insulinooporności ukryta jest w tekście, co utrudnia jej zrozumienie.

Autorka wspomina o tym, że trudno jednoznacznie zdiagnozować insulinooporność. Jednocześnie opisuje szereg różnych objawów tego stanu, z czego najważniejszymi wydają mi się:

  • uczucie słabości i zmęczenie mięśni- na skutek zaniżonego wchłaniania glukozy i innych elementów z krwi, co uniemożliwia ich spalanie i uzyskanie energii dla komórek, głównie mięśniowych
  • osłabionie funkcji umysłowych, zawroty głowy i problemy z koncentracją (długo po posiłku)
  • uczucie głodu na słodycze po jedzeniu
  • podwyższone pocenie się nie związane z sytuacją stresową (w wyniku hiperglikemii)
  • częste pragnienie
  • niespokojny sen
  • drażliwość

Z insulinoppornością związne jest:

  • podwyższone ciśnienie
  • podwyższone TG
  • podwyższony cholesterol
  • podwyższony cukier i hemoglobina glikowana

W książce opisane są szczegółowo dokładne i specjalistyczne metody diagnostyczne. Powszechnie stosowana, bo najmniej uciążliwa jest tzw. krzywa cukrowa lub insulinowa.Później książka traktuje już o radzeniu sobie z insulinoopornością i odpowiedniej diecie. Oczywiście z mojej perspektywy kluczowe jest ograniczenie cukrów do minimum oraz ogromna ilość warzyw – tak by zapewnić ochronę antyoksydantów tam zawartych.

Przy tym chodzi o eliminację cukrów prostych i stopniowe ograniczanie cukrów złożonych, bez sprawdzania dosłownie każdego produktu żywieniowego z tabelką. Zasadą, którą poleciłbym każdemu to sałatka do każdego jedzenia. Ilość pokarmów – 5 dziennie, lecz docelowo 3.

Nie jest to oficjalne zalecenie dietetyka, ani dokładnie to, co napisano w książce. Moim zdaniem jest jednak najbardziej skuteczne. Co więcej, pewnie w sposób niezamierzony, lecz podobne zmiany zauważyłem w diecie proponowanej w drugiej połowie książki. Duża część książki pokazuje, które z produktów żywnościowych zawierają dużo cukru, a zarazem czego unikać.

Przedstawione przepisy z początku kategorycznie wykluczają cukier, szczególnie prosty, z diety. Dodatkowo obfitują w sałatki i pokarmy na bazie warzyw. Ja oczywiście co do zasady wykluczyłbym pokarmy zawierające gluten, jako te przyczyniające się do cukrzycy typu I i innych chorób autoimmunologicznych, co nie jest tu uwzględnione. W praktyce oznacza to pozbycie się zbóż z menu.

Co myślisz? Zostaw komentarz poniżej!

Literatura:

Hanny Stolińska-Fiedorowicz, (2018) ‘Leczenie dietą: Insulinooporność’

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s