W gruncie rzeczy reakcja stresowa organizmu nie jest niczym złym. Jest po prostu sposobem na poradzenie sobie z wymagającą sytuacją. Jest postawieniem organizmu w stan zagrożenia życia i mobilizuje siły zapasowe, potrzebne do poradzenia sobie z sytuacją.

W toku reakcji stresowej wydzielane są hormony stresu. Koniec końców to one tak modyfikują normalny mechanizm pracy organizmu (a tak na prawdę komórek), by uniknąć trwałego uszkodzenia.

Takie negatywne czynniki, narażające organizm na uszczerbek, zwane są stresorami. Stresorem może być niemal wszystko, co zagraża choćby w najmniejszym stopniu życiu. Może to być gorączka, przeziębienie, nadmierny upał, wyczerpujący wysiłek, przebiegnięcie maratonu, złamanie nogi, nadmierna ilość cukru we krwi lub nawet samo odczucie zagrożenia.

Jest jednak aspekt funkcjonowania organizmu, który tak na prawdę decyduje o tym, czy reakcja ta jest korzystna. Każdym prawie aspektem życia rządzi bowiem okresowość. I tak mamy do czynienia z okresowym (większym i mniejszym, zależnym od pory dnia) wydzielaniem hormonów stresowych.

Z tym samym mamy do czynienia w przypadku cyklu menstruacyjnego i cyklicznością wydzielania hormonów płciowych, cyklu okołodobowego z wahaniami wydzielania melatoniny i kortyzolu zależnym od pory dnia, okresem pracy i niezbędnego odpoczynku, naprzemiennego sen i aktywność.

Tak samo jest ze stresem. Normalną sytuacją jest jego chwilowość i okresowość. Wraz za tym podąża swoiste „falowanie” poziomu kortyzolu i innych uczestniczących hormonów.

Zmiany stężenia kortyzolu są znaczne. W okresie stresu osiągają poziomy typowe dla patologicznego stanu, znanego z choroby Cushinga. Zaraz jednak poziom spada i nie daje złych efektów. Przeciwnie, czasowe podwyższenie poziomu hormonów stresu umożliwia organizmowi przeżycie.

We wspomnianej chorobie stężenie hormonów we krwi jest stale wysokie. Brak okresowych wzrostów i spadków to właśnie podstawowa przyczyna choroby. Co więcej, brak okresowości stanowi podstawę większości chorób.

Przytoczę tu słowa Hans Selye, swoistego „ojca” stresu: „Od czasu do czasu czujemy potrzebę zmiany klasyfikacji w medycynie (..) Daje nam to możliwość eliminacji przedmiotów niepotrzebnych i umieszczenie tego, co użyteczne w zasięgu ręki.”

Autor oczywiście mówił o zmianie klasyfikacji chorób z uwzględnieniem przemożnego wpływu stresu na ich powstanie i trwanie. Przy tym nie bez znaczenia jest aspekt braku okresowości w etiologii chorób.

Od tamtego czasu, czyli lat 50-tych, klasyfikacja ta nie zmieniła się w oczekiwany przez niego sposób. To dziwne, ale jego badania i znaczące wnioski zostały zapomniane. Wskazuje się jednak coraz częściej na niepożądane skutki stresu i jego ciągłego wpływu na organizm.

Podsumowanie:

Stres jest chwilową odpowiedzią organizmu na stresor. Ciągły stres, brak jego okresowości, wywiera negatywny wpływ na organizm.


Sam decyduj o Swoim zdrowiu!

Czy znasz osoby chore na reumatyzm. Zazwyczaj są to osoby starsze. One w każdym razie o tym mówią i narzekają na stawy.

Prawda jest jednak taka, że Reumatoidalne Zapalenie Stawów, bo tak brzmi pełna nazwa, dotyka też młode osoby.

Czy to choroba wieku starszego? To cywilizacyjna choroba autoimmunologiczna. Nie ma związku z wiekiem. Tak na prawdę może się pojawić już w dzieciństwie.

Niestety wiele osób od młodości się z nią zmaga. Czy nie warto zadbać, by się nie pojawiła?

Ustrzeż się chorób cywilizacyjnych.


Źródła:

Selye, H. (1950). Stress and The General Adaptation Syndrome. British Medical Journal. Retrieved from https://europepmc.org/backend/ptpmcrender.fcgi?accid=PMC2038162&blobtype=pdf

Co myślisz? Zostaw komentarz poniżej!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s