Wiem, że wielu to może oburzyć lub co najmniej zdziwić, ale odchudzanie jest proste. Trzy zasady (na końcu artykułu) – tyle wystarczy. Znamy metabolizm organizmu na tyle, by wyciągnąć odpowiednie wnioski. Być może 20 lat temu była to nowość. Nie teraz.

A jednak znamy prostą zasadę, która każdemu przychodzi na myśl przed odchudzaniem. Jeść mniej. Tak to bardzo skuteczna i prawdziwa zasada. Na stronie o zdrowym życiu, którą tu umieściłem, tożsama jest z zasadą „jedz mało, ale dobrze”. Jeżeli nasza waga jest prawidłowa – wystarczy stosować tę zasadę – i sprawa załatwiona. Jeszcze tylko wystrzegaj się słodkiego (choćby zwykłego cukru z cukierniczki) i gwarantuję – nie utyjesz.

Ale co gdy nasza waga już nie jest prawidłowa i widzimy, że po prostu tyjemy? Wtedy sprawa jest trudniejsza. Zwykłe ograniczanie posiłków musiałoby być równoznaczne z głodówką. Tylko wtedy uzyskalibyśmy efekt. Dieta 1500 kcal lub 1000 kcal. Skręcanie w brzuchu i potworny czasem głód.

A co, jeśli powiem, że można dokładnie przeciwnie? Można jeść do syta i… chudnąć z dnia na dzień. Czemu? To wynika z tego, jak zaprogramowane jest nasze ciało. Najprościej mówiąc – jeśli dostarczamy w bród najbardziej wartościowego dla organizmu pożywienia – nie ma potrzeby odkładania go w tkance tłuszczowej.

Tłuszcz – to tego domaga się nasz organizm.

Jakie to wartościowe pożywienie? Tłuste. Tłuszcz – to tego domaga się nasz organizm. A tłuszcz zazwyczaj łączy się z mięsem. Mięso jest tłuste z natury. I takie właśnie połączenie nas zaspokaja. Poza tym mięso to źródło pełnowartościowego, zwierzęcego białka, potrzebnego do budowania ciała.

Po zjedzeniu tłustego mięsa nasz żołądek wysyła do mózgu sygnał – dotarło do mnie bardzo wartościowe jedzenie. Co więcej, zarówno białko z mięsa, jak i tłuszcz bardzo wolno się trawią i długo przebywają w układzie pokarmowym. Zaczynając od żołądka. Jeszcze długo po zjedzeniu czegoś takiego, będzie informował mózg o tym, że jest pełen i zajęty „robotą”, czyli trawieniem.

Oprócz dostarczania z pożywieniem tego, co naprawdę nas syci i daje energię, czyli tłustego mięsa, ważne jest jeszcze jedno. Koniecznie trzeba zrezygnować z cukru. A szczególnie prostego (glukoza i fruktoza), jak i dwucukru (cukier z cukierniczki i laktoza z mleka).

Nadmiar cukru zawsze będzie magazynowany w tkance tłuszczowej.

Nadmiar cukru (a o to na prawdę nietrudno) zawsze będzie magazynowany w tkance tłuszczowej. Tak działa nasz metabolizm. Przeciwnie do zjedzonego tłuszczu – ten nigdy się nie odłoży bez towarzystwa cukru. Będzie krążył we krwi, nim nie zostanie zużyty przez tkanki (szczególnie serce).

Co to oznacza w praktyce? Nie słodzimy herbaty ani kawy. Nie dolewamy ani nie pijemy mleka i nie jemy jego przetworów. Owoce to fruktoza i glukoza – nie można ich jeść jeśli chcesz wrócić do dobrej wagi. Miód to to samo, tylko dużo bardziej słodkie. Suszone owoce – ta sama historia.

Jest jeszcze jedno. Połączeniem składników pokarmowych, które świetnie tuczy, jest tłuszcz (tłuste mięso, żółtka, masło) i węglowodany (kartofle, mąka, chleb). Co jest takim zakazanym przy odchudzaniu połączeniem? Popularna kanapka (chleb+masło), ciastka (jajka +masło+mąka), schabowy (mięso z sosem) z ziemniaczkami (węglowodany z tłustym sosem). To wszystko tuczy. Nie jedzmy więc ciast, a schabowego jedzmy tylko z warzywami.

Oczywiście, każdy jest trochę inny i do tych zasad można by dopisać wiele dodatkowych, bardziej szczegółowych. Ale to jest absolutne minimum, które gwarantuje sukces. Podsumujmy:

  1. Jedzmy to co daje dużo energii (tłuszcz) i budulca (białko mięsa), oraz świetnie syci (tłuste mięso)

  2. Nie łączmy tłuszczu (jest w mięsie) i węglowodanów (takich jak kartofle)

  3. Nie jedzmy nic co jest słodkie (słodzona herbata, cukierki, lody, ciastka …)

Nie zapominaj o ruchu! Regularne ćwiczenia muszą stać się Twoim nawykiem. Rano gimnastyka, w ciągu dnia znajdź czas na trening na świeżym powietrzu. To ważne, na powietrzu, nie w domu. Ruch sprawia, że lepiej się czujesz. Ruch jest konieczny do działania organów i całego ciała. Przy okazji po prostu Twoje ciało wysmukleje. Ćwicząc godzinę dziennie z pewnością nie schudniesz, trzeba by ćwiczyć od rana do nocy. Czy jesteś sportowcem? Ale ćwicząc będziesz wyglądać i czuć się lepiej.

Tylko tyle. I aż tyle. Zasady wyglądają prosto, lecz niekoniecznie są proste do wykonania. Trzeba sporo uporu, by był efekt. Uporu, mimo dziwnych spojrzeń z otoczenia i lekceważących uwag. Nie wolno jednak się poddawać. Nie można też ulegać chwilowej słabości i oszukiwać się to tu to tam.

Masz określony cel – schudnąć. Najlepiej załóż sobie 10 kg w rok – to jak najbardziej realne i zdrowe. I staraj się ten cel wykonać tymi metodami. Innych nie trzeba. I niekoniecznie inne są zdrowe dla organizmu. Te są zupełnie naturalne. I gwarantują sukces.. Trzymam kciuki i już gratuluję!